Strony

Debian Etch RC1 - problem ?

Ostatnimi czasy postanowiłem ze szczątek starego komputera zbudować maszyne backupowo-testową dla Furii (mojego prywatnego serwerka). Oczywiście wybór co do dystrybucji był jasny… Debian tym razem w wersji Etch jako, że miał się stać stable już pod koniec grudnia ubiegłego roku (co oczywiście się nie stało ;) oraz jest już w fazie zamrożenia, a więc nie ma już dokładania nowych rzeczy, a tylko poprawianie błędów, bez wachania sięgnełem po wersje netinstal etcha w RC1. Ten ruch jak się okazało stał się źródłem problemu ;)

Chcąc zaoszczędzić czasu ludziom, którzy szukają tu jakiejś sensacyjnej wady w nowym debianie pragnę poinformować, że nic tu takiego nie opisuje. Będę mówił raczej jak mi się wydaje o indywidualnym problemie ;) Ale do rzeczy… problem dotyczył sieciówki/ek opartych na chipsecie RTL8139 (próbowałem rewizje C i D).

Po włożeniu płytki z netinstalką bootowanie przebiegło bez problemów. Wybrałem standardową instalacje bez żadnych parametrów. Znajomy interfejs instalatora w ncurrses, bez problemowo przechodziłem krok po kroku po etapach instalacji, konfiguracja sieci również bez problemów. Problem pojawił się podczas próby połączenia się z jednym z mirrorów repozytoriów pakietów debiana…

Dopiero wtedy zauważyłem, że jednak konfiguracja sieci nie przebiegła jednak tak malinowo (sieć bez dhcp). Okazało się, że sieciówka komplenie nie ma ochoty komunikować się z żadnym innym interfejsem poza własnym ;) Jako, że sieciówka była tak stara jak i sam komputer podejrzenie padło na sieciówke, a raczej jej uszkodzenie. Smaczku całej sytuacji dodawał fakt iż zamontowałem dwie sieciówki tego samego typu oraz było już troche późno, a więć milion myśli się przwijało (może sieciówki się gryzą, może nie mogą korzystać z tego samego modułu kernela, może zabierają sobie przerwania, może switch, może kabel, morze jest szerokie i głebokie ;)

Po raz pierwszy sieciówki zaczęły działać kiedy instalacje rozpoczełem drugi raz tym razem z paramaterami expert (dla pełnej kontroli instalatora), acpi=off (bo sprzęt leciwy pozatym zasilacz AT szkoda gadac ;) oraz nieśmiertelne parametry noapic nolapic (a więc pozbywamy się genialnego wynalazku powodującego zawsze problemy, a więc sławny programmable interrupt controller ;) Jednak dziwnym trafem sieciówki przestały działać po zbootowaniu systemu z dysku (parametry do kernela oczywiście były przekazywane tym razem przez boot loader) Zirytowany całą sytuacj oraz późną godziną zbootowałem maszyne z netinstalki sarga i o dziwo wszystko poszło jak po maśle… Teraz w chwili kiedy emocje już opadły dochodze do wniosku, że problem może tkwiłw module 8139too w kernelu z seri 2.6.x , a konkretniej 2.6.17 (domyśly kernel debiana etch) może kiedyś jeszcze to zbadam ;)

Aha na zakończenie powiem, że oczywiście sarga wykorzystałem jedynie do instalacji, a później zrobiłem bezproblemowy upgrade do etcha.

PS. Jednocześnie w tym przydługim poście dementuje mit, który przeczytałem na jednej z grup dyskusyjnych, że dwie sieciówki wykorzystujące ten sam moduł nie działają. Robiłem test na dwóch sieciówkach jedna obsługiwała sieć lokalna 192 druga sieć 10 działały bez problemów jednocześnie, bez spadku wydajności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz