Strony

Film na walentynki ;-)

Jako, że jedyne co dostałem w walentynki to dwa smsy od PlusGSM oraz kilka updatów od microsoftu do zainstalowania postanowiłem w ten jakże ważny dzień obejrzeć jakiś fajny film, coś prostego, lekkiego, miłego dla oka. Wybór padł na DOA: Dead or Alive, film na podstawie znanej arcadowej serii gier. Oczywiście wybór był nieprzypadkowy bardzo lubię tą grę jest szybka, prosta, grywalną po prostu taka jak lubię, można włączyć pyknąć 15 minut dla relaksu i wrócić do swoich zajęć ale nie o grze będzie tu mowa…

Film bardzo podobny jest do swojego powiedzmy ideologicznego poprzednika, mówię tu o Mortal Kombat, jest tak samo szybki, lekki, nie ma skomplikowanej fabuły, akcja toczy się w kilku prostych wątkach, a główny z nich to oczywiście turniej walki skupiający najlepszych wojowników z całego świata, którzy reprezentują rozmaite style. Istnieje oczywiście czarny charakter i walki toczone są w różnych sceneriach. Wspomniałem o uczestnikach turnieju, a jest to chyba najlepszy element w tym filmie …

… ponieważ aktorzy dobrani są bardzo dobrze i każdy kto zna grę bez trudu rozpozna swoją ulubioną postać. Możemy zobaczyć także zabójcze piękności czyli: Tina Armstrong (Jaime Pressly), Christie Allen (Holly Valance) , Kasumi (Devon Aoki), Helen Douglas (Sarah Carter). Są to główne postaci filmu i cała fabuła kręci się wokół nich, jest to bardzo dobre posunięcie ze strony twórców filmu, bo czym bardziej można zachęcić widza do obejrzenia filmu. I to jest klucz do sukcesu tego filmu, “widoki” lepsze niż w aniołkach Charliego. Bardzo przyjemnie się na to wszystko patrzy :)

Jako, że nie chce zamieszczać tu recenzji, ani spoilerów powiem jeszcze tylko kilka słów na koniec. Film ogląda się dobrze, dostarcza 1,5h niezobowiązującej rozrywki. Jest wszystko czego taki film mieć musi, piękne dziewczyny, twardzi fighterzy, sceny walki, wybuchy, elementy s-f oraz trochę humoru. Bardzo dobry film na oderwanie się od jakiś problemów i odpoczynek od jakiegokolwiek myślenia :) Po prostu włączmy i spędzamy miło czas polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz