Jakiś czas temu w poście pt. Dell PowerEdge 2500 i Debian Etch pisałem, jak to pięknie Dell współpracuje z Debianem, a między innymi, że kernel którego użyłem jest wolny od błędów powodujących wieszanie się kontrolera Perc/3Di. Otóż ostatnimi czasy przytrafiły się dwa restarty jednego z serwerów, który jest wyposażony w owe cudowne urządzenie ;) No i wszystko wskazuje na to, że winny jest kontroler. Tak, więc tyle czasu działało wszystko dobrze, a tu nagle taka niespodzianka "aacraid: Host adapter reset request. SCSI hang ?" później "device set offline", a następnie już tylko desperacki krzyk o pomoc kernela wołającego z uporem maniaka I/O error... No cóż wydaje się, że ktoś już rozwiązywał ten problem jednak sytuacja jest dosyć złożona i nie uwierzę jak nie zobaczę ani jednej zwiechy z tego powodu w mojej piaskownicy ;)piątek, 25 lipca 2008
Perc 3/Di(saster) ?
Jakiś czas temu w poście pt. Dell PowerEdge 2500 i Debian Etch pisałem, jak to pięknie Dell współpracuje z Debianem, a między innymi, że kernel którego użyłem jest wolny od błędów powodujących wieszanie się kontrolera Perc/3Di. Otóż ostatnimi czasy przytrafiły się dwa restarty jednego z serwerów, który jest wyposażony w owe cudowne urządzenie ;) No i wszystko wskazuje na to, że winny jest kontroler. Tak, więc tyle czasu działało wszystko dobrze, a tu nagle taka niespodzianka "aacraid: Host adapter reset request. SCSI hang ?" później "device set offline", a następnie już tylko desperacki krzyk o pomoc kernela wołającego z uporem maniaka I/O error... No cóż wydaje się, że ktoś już rozwiązywał ten problem jednak sytuacja jest dosyć złożona i nie uwierzę jak nie zobaczę ani jednej zwiechy z tego powodu w mojej piaskownicy ;)Autor: Kamil Deryński o 22:25
Etykiety: Administracja, Linux
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz